SONY PLAYSTATION 5 – FINEZJA W DOZOWANIU EMOCJI

SONY PLAYSTATION 5 – Finezja w dozowaniu emocji!

Ostatnie wydarzenia w Stanach Zjednoczonych pokazały duże różnice w podejściu do public relations. Dzisiaj nie ma jednego słusznego sposobu promocji. W trudnych czasach korona wirusa i zamieszek w Stanach niektórzy producenci widzą zagrożenie, a inni szansę, z której szkoda nie skorzystać. W świecie gier widać to bardzo dobrze. Z jednej strony zdecydowane podejście CD Projekt Red i odwołanie pokazu „Cyberpunka”. Gdzieś obok radykalizm Blizzarda w postaci wycofania eventów związanych z nowym dodatek do Wow-a i banowanie dożywotnio graczy ruszających BLM.

W samym centrum tego epicentrum Sony, które w swojej strategii pokierowało się… finezją.

SONY WCHODZI CAŁE NA BIAŁO

2 czerwca świat wstrzymał oddech. Redzi odwołali pokaz „Cyberpunka” zaplanowany na 11 czerwca. Ich zdaniem „działy się ważniejsze sprawy” i nie chcieli zakłócać uwagi świata grą. Nie powiedzieli oczywiście, że odwołali show tylko z obawy o mniejsze zasięgi w mediach, bo przecież trudno zostać zauważonym, gdy miasta płoną. Fani jednak byli rozczarowani. Minęło ledwo kilka dni i 8 czerwca pojawiło się na środku sceny Sony ogłaszając, że w dniu, z którego zrezygnował Cyberpunk, będzie pokaz ich oferty.

Co więcej, na pokazie okazało się, że kluczowym tytułem nowej konsoli będzie Spider-man, z czarnoskórym Milesem Moralesem w roli głównej. Tak oto, jedna firma w wyrazie poparcia Black Lives Matter wycofuje się rakiem z 11 czerwca, aby zaraz na jej miejsce wskoczyła inna i skorzystała z zamieszania jeszcze bardziej.

Gdzie tu finezja? Miles Morales to nie produkt stworzony z okazji zamieszek w kraju Trumpa. On od dawna jest w uniwersum Spider-Mana i ta postać nie jest żadnym szokiem dla kogokolwiek, kto zna komiksy czy filmy o pajęczaku. Polecam rewelacyjny Spider-Man: Into the Spider-Verse, świetna postać Milesa. Rzecz w tym, że dzisiaj jego osoba w grze tytularnej nowej konsoli sama w sobie stanowi wartość dodaną dla pewnych grup interesu, które przez zaistniałe okoliczności będą go promować w pewnych kręgach, do których inaczej, być może nie dotarłby wcale.

W momencie premiery strategicznych produktów zawsze chodzi o jak największy buzz informacyjny. Informacje mają się rozejść szeroko, kwestia drugorzędna czy są pozytywne czy nie, ale ma po protu mieć zasięg. Dopiero potem, za pomocą odpowiednich narzędzi dopasowanych do konkretnych grup docelowych wśród klientów zaczyna się kodowanie skojarzeń, emocji, pragnień, które mają doprowadzić do sprzedaży. Tak było w tym wypadku. Tuż po przedstawieniu bohatera sieć zalała masa artykułów, w których ludzie sami dopinali do nowej gry z Moralesem swoją ideologię, zależnie od strony barykady. Jak dobrze widać w zaistniałych okolicznościach, nawet z gry można zrobić temat do dyskusji politycznej i producenci mają tego świadomość. Zamiast to olewać, mogą z tego korzystać.

NIERÓWNA KONFERENCJA

Na konferencji pokazano wiele archaicznych tytułów, niektóre niemal z jak PS3 czy Nintendo Switch. Moim zdaniem jednak pokaz celowo przypominał… komedię romantyczną. Zaczyna się mocnym, wyrazistym bohaterem – tutaj czarnoskórym Spidermanem. Następnie mamy spektrum emocji, zachwyty i zwątpienia, znużenie i przeciąganie. Gry lepsze i gry gorsze, pokazy nudne, ale i te intrygujące. Wszystko to wywołuje szereg sprzecznych emocji, również tych negatywnych. Oglądający przeżywa historię, która poruszy wszystkie jego emocje.

Tak samo gra się na emocjach w holywoodzkich hitach, gdzie dłużyzny są specjalnie dodanym elementem postoju…by na koniec w finale przywalić w widza najmocniej i podzielić widownię zaskakujących zakończeniem. Tu się udało, bo w szczytowym momencie tylko oficjalne transmisje premiery nawej konsoli oglądało 5 milionów ludzi. Oglądających w innych kanałach mogło być jeszcze więcej.

WYGLĄD MA ZNACZENIE

„Router” Sony wywołał ogromną i zamierzoną dyskusję. Dzisiaj jest najważniejszym tematem w sieciach społecznościowych. Dziwnym trafem zamiast rozmawiać o możliwościach konsoli rozpoczęła się artystyczna dyskusja w stylu „czy to ładne czy brzydkie” i jakim cudem ma się zmieścić na szafkę pod telewizorem? Siec zalała fala memów, zachwytów, rozczarowań i narzekań. Odbiorcy za dostali emocje, które bardzo chętnie powielają tworząc content promujący wydarzenie. Są osią napędową w promocji, często co widać po komentarzach, robią to nieświadomie.

Fala memów tylko przyczyni się do promocji i zrobi to lepiej niż najdroższy spot reklamowy mógłby. Nie lubimy reklam, używamy adblocka, a na widok akwizytora szukamy łopaty. Dlatego w nowoczesnym długofalowym marketingu pierwszym etapem jest… zmiękczenie klienta, poprzez angażowanie w dyskusje, skłonienie do tworzenia contentu, czy sprawienie, aby o produkcie w kółko mówili ludzie, którymi się otacza. Gdy jest naruszony, wciągnięty, łatwiej przychodzi sprzedaż niż w wypadku klienta, który dopiero co poznał produkt. Klienta na rynku trzeba wychowywać, stymulować, nie zawsze dawać to czego chce, by z czasem doprowadzić do momentu gdy sam dorośnie do produktu.

Wczorajszą konferencją sony zrobiło pierwszy krok właśnie w tym, kierunku, kolejne to już tylko kwestia czasu.