Jak napisać książkę w 30 dni i ją wydać.

Jak napisać książkę w 30 dni i ją wydać. PORADNIK PRAKTYCZNY

Pisanie to świetna sprawa i jeśli to jest waszym marzeniem to trudno lepiej wybrać pasję. Dzięki przelewaniu myśli na papier będziecie się rozwijać, uczyć, macie szansę poznać wielu interesujących ludzi i nawiązać relacje, które zaprocentują w życiu.

https://steemitimages.com/640x0/https:/i.imgur.com/A347Im0.jpg

Zanim jednak zaczniecie pisać musicie pamiętać o jednej ważnej rzeczy, bez której nawet nie ma sensu zaczynać.

Nie możecie się bać. Wiecie, mam taką koleżankę, ma na imię Zosia i kiedy jej powiedziałem „Zosiu, napisałem książkę” to ona odparła: „A jak się komuś nie spodoba?”

( ͡° ʖ̯ ͡°)

Nie można tak myśleć, bo takie podejście przekłada się na całe życie.
Taka Zosia może zmarnować życie w pracy, której nie lubi, żyjąc z osobą której, nie kocha, robiąc rzeczy, których nie chce w obawie o to, co ludzie powiedzą.

Mało znacie takich osób, którzy w życiu za bardzo przejmują się opinią innych? Gdy jest to rodzina można to jeszcze zrozumieć, ale najczęściej wiele do powiedzenia na wasz temat mają osoby obce, których nazywamy znajomymi, niektórzy przyjaciółmi.

Pod ich wpływem często podejmujemy ważne decyzje o kierunku studiów, wyborze partnera, a najczęściej jest tak, że po kilku latach nawet nie mamy już z tymi osobami kontaktu, bo żyją własnym życiem.

Ci bardziej bezczelni, potrafią jeszcze raz na kilka lat się z nami umówić na spotkanie tylko po to, by pochwalić się udanym życiem i przez chwilę się dowartościować, a w czasie takich spotkań nawet nie zapytają co u nas słychać .

Żeby być w życiu szczęśliwym trzeba żyć po pierwsze żyć w zgodzie ze sobą. Kilka miesięcy temu byłem na oddziale onkologii pożegnać się z bliską osobą i kolejny raz przekonałem się, że ludzie w takich momentach najbardziej żałują tego czego nie zrobili, więc nie warto marnować czasu, bo nasza data ważności skończy się szybciej niż myślimy.

Jeżeli potrzebujecie kubła zimnej wody, by się ogarnąć wybierzcie się na tydzień wolontariatu do jakiegoś hospicjum. Pomożecie ludziom, zrobicie wiele dobrego, a bliskość śmierci dużo bardziej w was trafi niż wszelkie motywacyjne brednie przekazywane przez coacherów.

Kiedy już się nie boicie, po prostu zacznijcie pisać. Uwierzcie mi, to nie jest takie trudne. W naszym pięknym kraju swoje książki popełnili Marcin Najman czy Kasia Cichopek i skoro ktoś je czyta to waszą książkę również ktoś przeczyta.

https://steemitimages.com/640x0/https:/i.imgur.com/4UJrqqJ.jpg

Nie chodzi mi o to, żeby się czepiać konkretnych ludzi, nie mam nic ani do pani Katarzyny, ale chcę byście zrozumieli, że każdy może pisać. Aktorka z serialu, bokser, murarz, tynkarz-akrobata. Wy również. A pan Marcin Najman, może nie walczy najlepiej, ale za to rewelacyjnie spisuje się w budowie marketingu wydarzeń, o tym może innym razem. Wróćmy zatem do pisania

https://steemitimages.com/640x0/https:/i.imgur.com/oJKDNYC.jpg

Piszcie 3 strony dziennie, a w miesiąc napiszecie 100, pół roku będzie kilkaset. Trzeba po prostu być konsekwentnym i tutaj nie ma innej rady czy ścieżki na skróty.

Nie stawiajcie jednak przed sobą zbyt wygórowanych wyzwać, lepiej napisać krótką książkę i skończyć ją w miesiąc niż tworzyć rozległy epos, którego nigdy nie doprowadzicie do końca.

O procesie pisania bardzo ciekawie pisze sam mistrz grozy Stephen King. Najtrudniejszym elementem tego etapu jest nie samo pisanie, ale umiejętność jego zakończenia.

Perfekcjonizm będzie Was doprowadzać do szaleństwa, bo zawsze znajdziecie rzeczy, które można poprawić i w pewnym momencie trzeba powiedzieć koniec.

Udało się, napisaliście książkę!

https://steemitimages.com/640x0/https:/i.imgur.com/XGFTMUe.jpg

Gdy już to zrobiliście to zanim sięgniecie po najważniejsze nagrody literackie w tym kraju, ktoś ją musi poprawić. Naprawdę, nie róbcie tego sami. W pisaniu podobnie jak w życiu my nie widzimy własnych błędów, dlatego warto znaleźć kogoś kto wam pomoże.

Jeżeli znacie jakiegoś polonistę to sprawa załatwiona, w pozostałych wypadkach wystarczy, że poprosicie o pomoc na dowolnym forum literackim i uwierzcie mi, zgłosi się do was przynajmniej kilka osób, które zrobią bezpłatnie.

Pokażą wam błędy językowe, powiedzą co możecie poprawić w warsztacie i stylu, na pewno wiele was nauczą. Pamiętajcie aby odpowiednio traktować osoby które wam pomagają w waszych projektach!

Gdy robi coś tak czasochłonnego dla was, zwykłe dziękuję to trochę mało. Umieśćcie na jednej ze stron informacje o tym kto zredagował wasza książkę (zapytajcie najpierw o zgodę), a po wydaniu przekażcie tej osobie jeden z egzemplarzy. Zaproście na kawę, zapytajcie, czy jest może coś z czym z kolei ta osoba się zmaga, a co wy umiecie.

To tylko kilka sposobów na wyrażenie wdzięczności, o której wyrażeniu nie możecie zapominać.

4 ISBN – ale numer!

https://steemitimages.com/640x0/https:/i.imgur.com/lEvuHFp.jpg

Napisaliście książkę, została zredagowana, teraz warto zgłosić się do Biblioteki Narodowej po numer ISBN. Dzięki temu wasza książka będzie mogła pojawić się w bibliotekach, trafi do ogólnego rejestru książek podpisana waszym imieniem i nazwiskiem, wydawnictwem, które wam ją wydało itd.

Można to zrobić bezpłatnie pod adresem https://e-isbn.pl/IsbnWeb/

Dzięki ISBN książka będzie również tańsza w produkcji, ale o tym dalej.

5 Wydanie waszego hitu

https://steemitimages.com/640x0/https:/i.imgur.com/c7Xs14j.jpg

Prawda o rynku wydawniczym jest taka, że trudno będzie znaleźć wydawnictwo, które wyda waszą książkę, zwłaszcza jak nie macie znanego nazwiska. Nawet jeśli to się uda, to odpowiedź zwrotną otrzymacie najwcześniej po kilku miesiącach, bo oni dostają miesięcznie setki maszynopisów do przeczytania.

Przypomina mi się historia pewnej pogrążonej w depresji matki samotnie wychowującej dziecko, która bardzo długo próbowała przekonać różne wydawnictwa do swojej książki. Uważała, że jest dobra, ale wielokrotnie ją odrzucano.

Dopiero po roku jej się udało znaleźć wydawcę, a tą książką był znany i lubiany… Harry Potter. O tym, że ta książka pojawiła się na rynku zadecydowała jedynie determinacja autorki, która ponad rok odbijała się z nią od wielu kilkunastu wydawnictw. Co było dalej, wiemy wszyscy.

Czasy się jednak zmieniły, pojawiło się wiele możliwości jak chociażby zbiórki crownfundingowe na wydanie czy wydanie elektroniczne. W naszym przypadku chcemy móc postawić książkę na półce jak najszybciej, prawda? Wystarczy odezwać się do jednej z wielu drukarni zajmujących się produkcją niskich nakładów i zapłacić za druk.

Spokojnie, pierwszy nakład nie musi być duży, a dzięki numerowi ISBN książka będzie tańsza. Jeżeli zdobędziecie ten numer to do zapłaty będziecie mielinie kwotę netto+23%+ VAT, a netto+5% VAT.

Tak na nakładzie pięćdziesięciu sztuk 100-stronnicowej książki (bez obrazków) zapłacicie

ok. 5-9zł za egzemplarz (w zależności od drukarni)

Całkiem niewiele, prawda?

Ok. Zatem decydujecie, że produkujecie na własny koszt w drukarni.

Musicie zatem mieć okładkę.

Wejdzie na Deviant Art/Facebooka na grupy z artystami tworzącymi Digital Paiting, znajdźcie kogoś czyje prace przypadły wam do gustu i zwyczajnie zapytajcie. Jest spora szansa, że taka osoba się zgodzi, zwłaszcza kiedy zaczyna swoją karierę ze sztuką. Dla początkującego grafika możliwość zaprojektowania okładki to świetna sprawa, sam to przerabiałem. Pamiętajcie jednak, aby w jakiś sposób taką osobę wynagrodzić, podobnie jak edytora, który składał wam tekst.

WAŻNE

Osoba przygotowująca okładkę musi ją przygotować w odpowiednim standardzie, dlatego aby ułatwić jej pracę poproście o plik w takim formacie, zapisany w PDF.

https://steemitimages.com/640x0/https:/i.imgur.com/vVWDgbJ.jpg

Na grafice są przykładowe dane. Właściwe wymiary, wysokość, długość, grubość grzbietu do dane, które otrzymacie od drukarni w której zdecydujecie się zamówić wasze egzemplarze. Każdy kto zna podstawy DTP czyli przygotowywania materiałów do druku powinien sobie z tym poradzić.

II. Napisaną książkę przeformatujcie w Wordzie na format druku – prawdopodobnie A5, wstawcie numerację, stronę tytułowa oraz informacje o osobach które wam pomagały. Pamiętajcie o ustawieniu odbicia lustrzanego, tak jak w pracach magisterskich.

Proces przygotowywania pliku do druku wygląda podobnie jak pracy dyplomowej z taką różnicą, że tu jest format A5, dlatego jeżeli macie problem z formatowaniem to dzięki filmom takim jak ten dacie radę.

Pamiętajcie tylko o zawarciu w książce o numeru ISBN, danych o edytorach, grafikach. Możecie też złożyć dedykację, napisać kilka słów od siebie na wstęp, albo pozdrowić mamę, tatę i rodziców.

Teraz wysyłacie pliki do drukarni

Jeżeli zastosujecie wszystko z poprzedniego punktu wszystko powinno pójść z górki. Jeśli jednak coś będzie nie tak będzie drukarnia na pewno da wam o tym znać. Tu ważna uwaga. Drukarnia nie będzie wam sprawdzać literówek, dlatego przekażcie komuś tekst do zredagowania i cierpliwie poczekajcie aż zakończy. Wydrukowany nakład pełny błędów nawet do pieca się nie nada, bo od lat nie mamy prawdziwych zim.

TERAZ NAJWAŻNIEJSZY PUNKY DRUKU: PROOF CYFROWY

Drukujecie książkę za własne pieniądze pamiętajcie o tym, by wymagać od drukarni podglądu wydruku. To standard w poligrafii i każda szanująca się drukarnia nie będzie miała z tym problemu. Wyślą wam plik w PDF/JPG w którym sami zobaczycie, czy tekst nie jest ucinany, czy grafika ładnie wygląda, czy strony mają dobry układ, czy kolory na okładce są właściwe.

Jeżeli nie macie wysokiej klasy monitora z IPS, to na waszym ekranie kolory okładki będą wyglądały inaczej niż na żywo. To kolejny powód dla którego okładkę powinien przygotowywać wam ktoś kto zna się na DTP.

Jeżeli drukarnia nie chce wam tego wysłać proofa to zmieńcie ją na inną, bo gdy wydruk wyjdzie źle to nie odzyskacie pieniędzy, a oni zwalą winę na błędnie przygotowane pliki. Drukarnie produkują dziennie setki projektów i nawet jak chcą to nie mogą wszystkich dokładnie sprawdzać, dlatego tym bardziej proście o proofa.

Jeżeli podgląd wydruku jest ok, to wysyłacie akceptację, drukarnia drukuje
i po kilku dniach otrzymujecie dzieło swojego życia.

7. Udało się. Wydaliście książkę.

https://steemitimages.com/0x0/https:/i.imgur.com/HZElINY.gif

Za niewiele ponad 300-500zł zrobiliście coś, o czym marzy wielu, ale rezygnują w obawie przed trudnościami.

Nie było to takie trudne, prawda? Co więcej wasza książka jakością wykonania nie różni się od tych ze sklepowych półek!

co teraz?

Wystarczy powiedzieć znajomym, że napisaliście książkę i każdy z nich kto tylko umie czytać będzie chciał mieć waszą książkę. Z autografem! Na spotkaniach ze znajomymi sącząc wino będziecie opowiadać o trudnych chwilach pisarza, przywoływać anegdoty i zdradzać tajniki bycia niezależnym autorem.

Zrobiliście coś niesamowitego, możecie być z siebie dumni!

Koszty się zwrócą… a nawet jeśli nie to warto było napisać tę książkę. Teraz już wiecie dlaczego. Spełnione marzenia nie mają ceny.

===============

Jak wyszło w moim wypadku, sami możecie ocenić w mojej książce wyjawiającej największe tajniki reklamy i marketingu. Prowadzicie biznes, albo chcecie wiedzieć więcej o marketingu? PRAWDA REKLAMY to książka która wyjaśnia marketing i reklamę w prosty i klarowny sposób, pokazuje jak go zastosować i zrobić to tak, by nie ścigał was komornik!


Słowo na zakończenie


Twórzcie, bądźcie szczęśliwi i nie starajcie się na siłę robić czegoś by trafić w gusta innych. Znajdźcie po prostu ludzi, którzy nadają na tych samych falach, a życie stanie się piękne, nawet jeżeli waszej książki nie będzie w Empiku.

Pozdrawiam!

KOMENTARZE

grecki-bazar-ewy (63)

Rewelacyjny poradnik! Jak dobrze że tu jesteś 🙂
Wprawdzie ileś lat minęło od czasu moich mrzonek, ale kto wie… 😉


[-]
pure-atman (42)2 lata temu

Zawsze myslałem o czymś takim jak napisanie tomiku poezji, ale z drugiej strony wydawało mi się to poza zasięgiem przeciętnego zjadacza chleba. Twoj artykul jednak stawia sprawę w zupełnie innym świetle i wlewa nutkę nadzieji w moje serce 🙂$0.00Odpowiedz[-]grecki-bazar-ewy (63)2 lata temu Poczułam to samo po przeczytaniu tego posta 🙂

bowess (64)2 lata temu

Jeszcze dobrze byłoby wiedzieć, o czym ma być ta książka. 🙂

Niestety tak to jest, że często w szufladach poukrywane są teksty naprawdę bardzo dobre, bo autorzy nie czują potrzeby wydania lub tak jak piszesz – boją się oceny. Publikacja przychodzi za to bardzo łatwo grafomanom i wszelkiej maści celebrytom (często „wspieranym” przez pisarza, który „prowadzi wywiad rzekę”, „współpracuje redakcyjnie”). Też dobrze – wydawnictwa i drukarnie mają co robić.

================

kolorowa.wedzma (54)niedawno

Spadłeś mi z nieba! chcę pzedyskutowac najlepiej na osobności ten post bo widzę że masz coś wiecej do powiedzenia niż tylko e to moze być fajne!

==================

pure-atman (42)nie tak dawno

Zawsze myslałem o czymś takim jak napisanie tomiku poezji, ale z drugiej strony wydawało mi się to poza zasięgiem przeciętnego zjadacza chleba. Twoj artykul jednak stawia sprawę w zupełnie innym świetle i wlewa nutkę nadzieji w moje serce 🙂

======================
[-]
the-it-junior (29)nie tak dawno

Najważniejsze to jednak mieć faktycznie coś co warto przekazać w tej książce 🙂

===============


[-]
przemko (43)x

Fajny i lekki post!
Super.
Podoba mi się!

=============

bowess (64)kilka chwil temu

Niestety tak to jest, że często w szufladach poukrywane są teksty naprawdę bardzo dobre, bo autorzy nie czują potrzeby wydania lub tak jak piszesz – boją się oceny. Publikacja przychodzi za to bardzo łatwo grafomanom i wszelkiej maści celebrytom (często „wspieranym” przez pisarza, który „prowadzi wywiad rzekę”, „współpracuje redakcyjnie”). Też dobrze – wydawnictwa i drukarnie mają co robić.

=============

lugoshi (52)ostatnio

Być na jednej półce z Cichopek… 🙂

=================


[-]
neopch (71)wieki temu

Nie wiem dlaczego tak jest ale piszesz artykuly ktore sa mi akurat potrzebne 😀 jestem na etapie pisania wlasnej auto-biografii. Mam juz spis tresci, 2 rozdzialy napisane, zdjecia, projekt okladki, a nawet drukarnie dogadana. Ale wlasnie pisanie nie idzie mi tak jak nagrywanie video i tu sie zatrzymalem ale „3 strony dziennie” mysle, ze mnie odblokuja bo ustalilem 1 rozdzial ale to za duzo widocznie i mozgowi sie nie chce. Najgorszy moment to zaczac, a pozniej juz idzi